Zaczęło się od frustracji
W 2013 roku pracowałem jako konsultant w dużej międzynarodowej firmie doradczej. Obsługiwaliśmy korporacje, wielkie kontrakty, prestiżowe projekty. Wszystko wyglądało imponująco na papierze.
Ale coś mi nie dawało spokoju.
Widziałem, jak wiele małych i średnich polskich firm ma ogromny potencjał, ale nie stać ich na drogie usługi konsultingowe. Tkwią w tym samym miejscu przez lata, bo nikt im nie pomaga uporządkować chaosu.
Postanowiłem to zmienić.